Można myśleć o wszystkim i nie mówić kompletnie nic. Można mówić wszystko, a tak naprawdę nic nie czuć.

TheDiize

Jak to wszystko wytłumaczyć? Jak cofnąć czas, wyłączyć myśli, zapaść się pod ziemię i zniknąć? Czy to jest kolejny post podpięty pod motywację i niemający z nią nic wspólnego? Najwidoczniej. Może to nie motywacja dla Was, ale dla mnie, żeby na chwilę usiąść zatrzymać się i pomyśleć. Jasne. Jakby było o czym. Człowiek nigdy nie powinien być opcją, a uczucia nie są zabawkami. Mówiąc może i nie wiem, można dać tylko nadzieję, a chodzi o to, żeby nawet jeśli my ją mamy to jej nie dać. Zawsze powtarzałam, że nadzieja umiera ostatnia, ale również to ja mówiłam, żeby zawsze robić to, co się czuje. Tak to prawda zgubiłam się we własnym życiu. Bo zapomniałam sama o sobie i skupiłam się tak mocno na innych, ich opinii, zdaniu, że w tym wszystkim potraktowałam nie tylko źle najbliższych, ale i samą siebie. Czytając stare wiadomości do osób, którym pomagałam, nie widzę tej samej siebie, która to pisała. Co się stało z tą dziewczyną, która mówiła i powtarzała, że trzeba się cieszyć z najmniejszych rzeczy, a w życiu kierować się tam, gdzie czujemy się szczęśliwi? Tu nie jest dobra odpowiedź, że dorosła. Nie, to nie prawda. Po prostu, gdy się nie czuje to wszystko mniej boli, ba. To nic nie boli. Gdy ktoś podejmował złą decyzję to zawsze mówiłam, że nigdy porażka, a zawsze lekcja, że człowiek uczy się na błędach, a każdy zasługuje na drugą szansę. Nie kolejną, a drugą. Nadal chcę być sobą. Nadal chcę pomagać ludziom tak jak robiłam to do tej pory, ale… chciałabym pomóc samej sobie. Poczuć, że dobrze robię, że nie zasługuje na to, co najgorsze, bo zrobiłam tak, a nie inaczej. Każdy człowiek zasługuje na to by być szczęśliwym. Tego bym się chciała trzymać. Jak bym pomogła osobie w mojej sytuacji? Patrząc zupełnie bezstronnie. Bez życiowych cytatów, bez tego co wiem do tej pory. Rób co chcesz, to jest Twoje życie i nikt nie ma prawa mówić Ci jak masz je przeżyć. Człowiek uczy się na błędach, musi przekonać się na własnej skórze czy było warto. Nawet jeśli później miałby żałować nie wiadomo jak długi czas. Z drugiej strony, nigdy nie żałuj czegoś, co choć na chwilę sprawiło, że byłeś szczęśliwy. Z niektórych sytuacji w życiu po prostu nie ma dobrego wyjścia, nie ma czegoś takiego jak lepiej czy gorzej. No tak, bo każda droga jest tą złą.

Jak zawsze chciałam przeżyć życie? Od małego podróżowałam. Pół życia spędziłam w samochodzie, mniejszą połowę w autokarze. Od zawsze to kochałam. Chciałam być archeologiem lub prawnikiem, kiedyś nawet i psychologiem. Później przestałam lubić historię i zaczęłam rozumieć matematykę. Chciałam nadal podróżować, zarabiać dużo pieniążków. Kiedyś kupić Bugatti, ba. Nawet używane. Zawsze chciałam wydać książkę, choć może najpierw ją napisać. Chciałam prowadzić własną stronę, być panią swojego losu. Pomagać ludziom w blogowaniu, w życiu, wspierać ich w decyzjach i w przetrwaniu błędów. Chciałam założyć firmę, która miałaby zlecenia na teksty, książki, scenariusze, historie. Chciałam być modelką, mieć robione zdjęcia, płacone za zlecenia, podróże i pokazy. Chciałam patrzeć na moje zdjęcia w magazynach, gazetach, reklamach i bilbordach. Chciałam mieć robione zdjęcia i wrzucać je do postów, tak, aby każde pasowało tematycznie. Chciałam dawać nadzieję, motywację, chęć do życia- pisząc. Chciałam kochać wschody słońca i jego zachody, deszcz i śnieg, piękną pogodę- każdego cudownego dnia. Chciałam nauczyć się programowania, żeby móc mieć własną aplikację, która by jeszcze bardziej mi pomagała w życiu i osiąganiu celów. Chciałam być znana jako TheDiize w całym Internecie. I co z tego, że chciałam? Ile z tych chciałam osiągnęłam…?
Studiuję Analitykę systemową i technologie e-biznesu i jestem z tego dumna. Będąc psychologiem czy prawnikiem musiałabym być nimi całe życie. Nie chciałam tego bo to był mój wybór. Mam własną stronę. Już nie pomagam takiej ilości osobom jak kiedyś, ale jednak pomagam. I nie mam zamiaru przestać, ale najpierw muszę sobie samej pomóc. Kocham słońce. I nie zamierzam z tego rezygnować, jest gwiazdą na niebie, tak po prostu. Zdjęcia da się nadrobić, nic nie jest stracone, a ja chcę żyć tak, żeby nie żałować. Żeby kiedyś wrócić do tego i stwierdzić, że wszystko w życiu mi się udało, bo dążyłam do osiągnięcia celów, planów i marzeń. Nawet jeśli miałabym zrobić to sama. Czuję, że muszę w to uwierzyć. Dopiero wtedy będę mogła spojrzeć na siebie w lustrze i stwierdzić, że wróciłam taka, jaką siebie kocham.

Zachody słońca. Co w nich jest takiego niesamowitego? Jest to chwila szczęścia, która przemija na tyle szybko, żeby zaraz schować się za horyzontem. Stoimy i patrzymy na coś magicznego. Na kolory malujące się na niebie. Na smutek i radość wszystkiego dookoła. Liczymy, że kolejny dzień będzie lepszy lub chcemy, żeby poprzedni trwał jak najdłużej. Gra kolorów, kredki, którymi bawi się natura, a my możemy jedynie podziwiać. Znacie książkę Mały Książę? Jest tam taki cytat „Gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.” Czy to znaczy, że jeśli kocham je od zawsze to jestem smutna? W takim razie, może to prawda. Jest to chwila refleksji i zadumy. Przemyślenia życia, a może nawet i śmierci. Niebo by po nas nie płakało, a czy ktoś? Tak samo z kwestią życia. Niebo nie cieszy się, że jesteśmy, a czy ktoś się cieszy? Może faktycznie, ale co jeśli nie…
Bądź moją siłą. Bądź moim ratunkiem. Bądź moim wschodem i zachodem słońca. Kiedyś.

2 komentarze

  1. Kochana niestety często błędy popełniamy i to takie że potem nie da się tego odwrócić. Nie jesteś jedyną… Wiem że to żadne pocieszenie. Trzymaj się Słonko. Jestem z Tobą. Zawsze możesz się u mnie wyżalić i wypłakać wiesz o tym. Ściskam Cię mocno Kaśka

  2. Warto podążać w życiu za głosem swojego serca, by czuć się szczęśliwym! 🙂
    To jak potoczy się nasz los, zależy w dużej mierze od nas samych, więc działajmy, inwestujmy w swoją wiedzę i możliwości.
    Życzę kochana samych pomyślności.
    Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *