Żyjemy w dwóch światach, tym rzeczywistym oraz słynnym Internetowym. To jak się pokazujemy w jednym, zupełnie nie musi mieć wpływu na drugi. Możemy stworzyć nową wersję siebie, którą ludzie polubią, bądź nie. Możemy zostać kimś więcej niż tylko szarą osobą wśród naszych znajomych. Może nawet w tym wszystkim ominie nas cały hejt spotykany w sieci. Jeśli nie to musimy mieć naprawdę odporną psychikę, żeby dać sobie z tym radę. W Internecie niektórzy uważają, że są anonimowi i z fejk konta mogą napisać wszystko, co im się podoba. Otóż w połowie jest to prawda, istnieje coś takiego jak wolność słowa i każdy może powiedzieć czy napisać co chce, ale. No właśnie jest ale, ale ponosi za to konsekwencje. W obecnych czasach nie ma problemu, aby zidentyfikować kto przysyła nam meile, pisze komentarze na insta czy rani nas w inny słowny sposób. Każdy z nas musi być świadomy, że w tym świecie możemy być kim chcemy, ale to nie znaczy, że mamy tracić mózg w tym wszystkim. Odpowiadamy tak samo jak w świecie realnym, nawet jeśli nazywany go inaczej.
Dlaczego poruszam taki temat? Nie, nie dlatego, że spotkałam się z hejtem. Powód jest zupełnie inny. Jest to kwestia dzielenia się tym, mówienia otwarcie, jak jest. Może ktoś właśnie w tym momencie przeczyta to i nie będzie się bać, co przyniesie nowy dzień. Internet również służy do pomocy. Pamiętajcie, że nigdy nie jesteśmy sami. Zawsze możemy do kogoś napisać i poprosić o wsparcie. To nic trudnego, trzeba tylko chcieć.

Kolejna sprawa. Sama pisałam, że każde zdjęcie może być idealne. Jak sobie poradzić i nie wpaść w depresję, gdy wszystko dookoła jest idealne- oprócz nas? Nie dajmy się zwariować. Jeśli obserwujcie sławne blogerki na insta widzicie idealnie zrobione zdjęcia, wspaniałe kolory. Jakby cały świat im sprzyjał, żeby powstało coś tak cudownego. Prawda? No pewnie, ale to nie świat sprzyja, a program do obróbki zdjęć. Pamiętajcie, że Wy też możecie mieć wspaniałe zdjęcia, nawet jeśli na pierwszy rzut oka są przeciętne. Co z tą depresją. Wy musicie się uczyć, pracować, zarabiać na wszystko, a one od firm dostają darmowe prezenty, żeby tylko pokazały nowości. Dlaczego nie rozdawać tego biednym? Bo taki jest świat i trzeba nauczyć się z tym żyć. One wybrały taką, a nie inną pracę, często pewnie bez założenia, że tak będzie wyglądać iii… udało im się. Nikt nie powiedział, że Tobie się nie uda. One ciągle podróżują, a Ty kolejny rok siedzisz w domu? Im za to płacą. Również to wynika z pracy, którą podjęły i którą ktoś chciał im zaoferować. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby odłożyć sobie jakąś część pieniędzy i pojechać gdzieś spontanicznie na Last Minute, oferty czasem są naprawdę w śmiesznych cenach i to all inclusive, tylko trzeba mieć czas wolny i umiejętność wylatywania z kraju już jutro, na tydzień, a co! Świat stoi do nas otworem, trzeba tylko z tego skorzystać.
Później nie ma co się dziwić, że czujemy się gorzej, czy zazdrościmy wszystkim dookoła. Otaczamy się takimi, a nie innymi ludźmi, żyjemy w takim, a nie innym społeczeństwie. Patrzymy na to, co chcemy. Nikt nam nie podtyka tego, co mamy lubić czy obserwować (pomijam algorytmy, które jednak i tak z czegoś to czerpią). Zostajemy sami ze sobą i naszym nieidealnym życiem. Chociaż tak nam się tylko wydaje.
Każde życie ma coś w sobie z wyjątkowości, na pewno żadne nie jest takie samo i każdy może pochwalić się innym doświadczeniem. Porównując się do innych tylko tracisz w swoich oczach. Nie będziesz taki jak ktoś, a nikt nie będzie taki jak Ty. Upodabniając się do kogoś tracisz cząstkę siebie, która sprawia, że jesteś wyjątkowym na swój sposób człowiekiem. Dlatego nie chcij być jak ktoś, bo ktoś według Ciebie ma lepiej. Skąd wiesz ilu rzeczy nie pokazuje, ile tylko kreuje, ile wstawia na pokaz, żeby właśnie pokazać „siebie”.
Po prostu nie daj się.

Co u mnie? Jak widać na zdjęciach. To zależy kiedy. Chociaż na zdjęciach wyglądam nienagannie. I o tym właśnie pisze. Nieważne jak źle by u mnie było. Na zdjęciach zawsze będzie wyglądać perfekcyjnie, względnie czy nawet w porządku. Kreowanie rzeczywistości wzięło się z potrzeby bycia idealnym. Zakłamany świat, zakłamani ludzie.
Co do motywacji? Nie dajcie się zapędzić w ten idealny świat. Co prawda większość z Nas właśnie tak przedstawia swoje życie. Z jednej strony co w tym złego, z drugiej… Kim my tak naprawdę jesteśmy? Która strona jest naszą prawdziwą? Ja pisząc na blogu, zawsze potrafiłam się przyznać, że coś jest nie tak i że nie wszystko ze zdjęć trzeba brać na poważnie. Co z tego, że uśmiechnę się na kilka krótkich sekund. Jak to nawet nie jest mój uśmiech…?

Co jeszcze chciałabym dodać? Żyjemy w świecie, gdzie większość normalnych rzeczy jest dozwolona, więc jak chcę wrzucić zdjęcie w czerwonej pomadce, to wrzucam. Bez podtekstów. Co jest z tym nie tak? Mam 181 com. Gdy założę rajstopy i spódniczkę od razu można uznać, że wyglądam „za wulgarnie”, niższa koleżanka w tym samym stroju wyglądałaby normalnie. Gdzie tu sprawiedliwość? Na pewno nie na tym świecie. Usta mam naturalne, poniżej widzicie jak wygląda na nich czerwień. Trzeba korzystać z tego, co się ma. Nieprawdaż? No, ale na uczelnie tak nie pójdę, chyba.

Jeden komentarz

  1. Kochana bardzo mądry post. Dziękuję Ci za niego. Dla mnie zawsze byłaś, jesteś i będziesz prawdziwa. Zawsze szczera i nie udajesz kogoś iim nie jesteś. Też zauważyłam, jak niektóre laski na insta się kreują i udają że są niewiadomo jak super, a wszyscy wokół nich mogą tylko pomarzyć że mogą być takie jak one. To jest takie puste to ich myślenie, że aż się chce czasem zapłakać nad nimi. Ściskam Cię najmocniej!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *