Mroczne książki to zawsze dobra odskocznia od rzeczywistego świata. W końcu książki mają magiczną moc rozwiązywania problemów, zatapiania się w przeróżnych historiach i odkrywania nowych światów. Fakt faktem po to je czytamy, czyż nie? Ja czytając książkę “Cień: Mroczna pokusa”, którą napisała Marika Ciok, zatęskniłam za “Zmierzchem”, do którego na pewno sobie wrócę. Historia tutaj zawarta jest świetna, ale. No właśnie. Jest jakieś ale opisane w “przemyśleniach”. Jednak myślę, że jeśli chodzi o autorkę, to jest ona niesamowicie odważna i pewna siebie w swoich słowach, książka to debiut i mam nadzieję, że wiele osób się o niej dowie. W czym również pomogę.

Ocena: 6/10

Cień: Mroczna pokusa

Cień: Mroczna pokusa – tytuł i okładka

Okładka jest dopracowana, mroczna i tajemnicza. Dwie osoby po prostu nie mogą się od siebie oderwać, a symbol czaszki i skrzydeł można interpretować na ogrom sposobów. Z resztą wyobraźcie sobie tą książkę bez tych rameczek. Była by taka sobie. A tak jest naprawdę przyjemna dla oka. A czy zauważyliście klucze? To również wygląda przepięknie, bo wpasowały się jakby miały tam być od zawsze. O tytule napiszę tyle, że pasuje i na pewno przyciąga i nakłania do przeczytania.
W ogóle zaczęłam się zastanawiać, czy jest sens zamieszczać w recenzji właśnie “tytuł i okładkę”. Każdy widzi okładkę i czyta tytuł, jednak ja zawsze piszę, czy to się łączy z treścią. Przemyślę to jeszcze.

Cień: Mroczna pokusa – historia

Evelyn Rawlins to zwykła nastolatka, która ma niezwykłe sny. Jednak rano już ich nie pamięta. Na tle rówieśników nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jednak to właśnie na nią zwraca uwagę Nowy w szkole. Nie może oderwać od niej wzroku, tak jakby znał już ją dużo wcześniej.

Lucas Sheridan kiedy tylko może, wykorzystuje swój urok osobisty, żeby zaimponować i zdobyć kobiety. Wpada do szkoły, gdzie uczy się Evelyn i rozkochuje w sobie żeńską część uczennic. Mroczna pokusa zbliża tych dwoje do siebie. I muszą spędzić czas razem. Okazuje się, że on jest o wiele starszy niż mogłoby się wydawać, a ona nie jest zwykłą nastolatką. Evelyn bez pamięci zakochuje się w Lucasie, ze wzajemnością, ale siły (dosłownie) zła z powodzeniem zagradzają im drogę do pełni szczęścia.

Książka to fantasy dla młodzieży. Mamy tutaj połączenie magii, legend, aniołów i demonów. Okazuje się, że wszystko to, o czym można było czytać książki istnieje naprawdę.

Przemyślenia

Książka “Cień: Mroczna pokusa” była dla mnie za krótka. Przeczytanie jej zajęło mi naprawdę chwilę. Nie wciągnęłam się w opisywany świat, choć szczerze próbowałam. Aczkolwiek ciągle coś się działo i było pełno rzeczy i wątków do wyjaśnienia. Gdyby książka miała o sto stron więcej, byłaby idealna. W 205 stronach zmieściło się wszystko, ale po prostu akurat mi zabrakło rozbudowania. Jest to Księga Pierwsza. Z niecierpliwością będę oczekiwała na część drugą, bo historia jest naprawdę warta uwagi.

Marika Ciok, czyli autorka “Cień: Mroczna pokusa”, ma dwa konta na Insta zobaczcie sobie: Marika Ciok – autorka i Biblioteka słów.
Zapraszam na moją poprzednią recenzję książki “Zapomnij o mnie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.