Podjęłam decyzję i od dzisiaj zmieniam formę moich recenzji. Mam na swoich półkach wiele przeczytanych trylogii, cykli, serii. Zbierałam je już od gimnazjum. Długo zastanawiałam się jak to zrobić, żeby je opisać, skoro do tej pory opisywałam tylko pojedyncze egzemplarze. Otóż będę opisywała całość- bez zdradzania co, w której części się znajduje. Myślę, że jest to dobry pomysł, bo spora liczba czytelników zastanawia się czy warto kupić wszystkie części, czy cała seria jest tego warta. U mnie się tego dowiecie. Myślicie, że to dobry pomysł?
Na pierwszy ogień Cykl: Szeptem.

Moja ocena cyklu: 9/10
Autor: Becca Fitzpatrick
Wszystkich stron: 1 552

Rok wydania I książki: 2010

Szeptem

Szeptem

Pamiętaj, że człowiek się zmienia, jednak jego przeszłość nigdy.
Człowiek jest wrażliwy, bo zna ból i krzywdę.
Im wyższe wzniesienie, tym dotkliwszy upadek.

Cykl: Szeptem- tytuły i okładki

Autorka Becca Fitzpatrick rzuciła pracę w służbie zdrowie, aby zająć się pisarstwem. Był to strzał w dziesiątkę. Cały cykl składa się z czterech książek Szeptem, Crescendo, Cisza, Finale. Tytuły idealnie pasują do tego, co dzieje się w książkach, każda ma swoją historię połączoną głównym wątkiem jakim jest miłość dwóch głównych bohaterów.
Według mnie, książki chce się przeczytać patrząc na same okładki. Grafiki są bardzo dobrze dobrane pod względem estetycznym, dodatkowo łączą się z fabułą. Pokazują mrok, problemy, rozterki z jakimi będą musieli zmagać się bohaterowie książek.

Ja zawsze kochałam historie o upadłych aniołach, o ciemności i walczącym dobru. Jest w nich coś przyciągającego. Są odskocznią od realnego świata. Pokazują również z jakimi problemami zmagają się nastolatkowie. Bo nawet Ci posiadający nadprzyrodzone moce wciąż są ludźmi, wpadają w kłopoty i szukają najlepszych rozwiązań.
Trzeba pamiętać, że są to książki dla młodzieży i dla takich odbiorców były pisane.

Crescendo

Widziałam wszystko wyraźnie: jego gładkie słowa, czarne błyszczące oczy, doświadczenie z kłamstwem, uwodzeniem, kobietami. Zakochałam się w diable.

Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.

Cała historia opiera się na wątku miłosnym Nory i Patcha. On pojawia się nie wiadomo skąd i od razu zwraca na siebie uwagę. To wciąga nas już od samego początku, mijają chwile, a my dosłownie toniemy w słowach i chcemy więcej. Cały świat, który będzie nam towarzyszyć przez kolejne 1552 strony poznajemy z perspektywy Nory. Ma ona swoje problemy, swoje życie, które dosłownie mocno się komplikuje.

Cisza

Zrobiłbym dla ciebie wszystko, nawet gdybym miał sprzeciwić się własnej naturze. Dla ciebie wyrzekłbym się wszystkiego, co posiadam, nawet duszy. Jeżeli to nie jest miłość, nie umiem zaofiarować ci niczego więcej.

Pojawiają się pytania bez odpowiedzi, poznajemy świat, który jest mroczniejszy niż wszystkie tajemnice. Kibicujemy historii miłości, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Każda książka (Szeptem, Crescendo, Cisza, Finale) kończy się tak, że nie sposób nie wziąć następnej. Kojarzycie ten moment, gdy mówicie sobie “idę spać, jeszcze tylko jedna strona”. Pół książki później słychać pianie koguta, a wy mówicie sobie kolejne kłamstwo. Tak… jeśli to znacie to na pewno wiele razy będziecie to powtarzać, ale czego się nie robi dla poznania historii jak najszybciej.
Podsumowując, jeśli kochacie historie o upadłych aniołach, miłości i lubicie książki młodzieżowe to nie zawiedziecie się.

Finale

Nie wiedziałabym, czym jest normalność, nawet gdybym się o nią potknęła.

Moje recenzje: http://thediize.pl/category/recenzje/
Więcej o tych książkach możecie przeczytać tutaj: https://lubimyczytac.pl/cykl/204/szeptem