W tym roku obiecałam sobie, że nie będę czytać do końca książek, które mi się nie podobają. W tamtym roku, śmiem twierdzić, że z niektórymi męczyłam się aż za bardzo. Niestety jedną z takich książek do odłożenia okazała się książka “Do ostatniej kropli krwi”. Pan Graham Masterton to na pewno na wielu osób wspaniały pisarz i wierzę, że wielu osobom ta książka się spodoba. Ja pozostawiam ją jednak bez oceny. Myślę, że wynika to głównie z faktu, że nie czytałam wcześniejszych thrillerów z Katie Maguire i nie mogłam się odnaleźć w tej historii. Decydując się na przeczytanie tej książki od naprawdę cudownego wydawnictwa Albatros, nie miałam pojęcia, że jest ona kontynuacją.

Ocena: brak

Do ostatniej kropli krwi

Kilka słów wstępu

Pozwolę sobie na skopiowanie opisu, czego staram się nie robić. Jednak nie znam całej historii, nie chcę jej poznać, a Was może pozytywnie zaskoczyć i będziecie oczarowani tą historią. Ostatnio na ten temat też było głośno na Instagramie, że takie kopiowanie nie należy do napisania recenzji i jest jedynie lenistwem osoby czytającej. Wiecie co, nie uważam tak. Taką recenzję, książki “Do ostatniej kropli krwi” przygotowuję po swojemu. Napisałam tutaj wiele rzeczy od siebie, będę robić zdjęcia i poświęcę czas na ich promocję. Jak można powiedzieć, że taki ktoś nie wykonał swojej pracy należycie? Dlatego też nie chce mi się ostatnio wracać na Instagram, miało tam być miło… a tak na razie nie jest. Czas na czystkę na koncie.

Do ostatniej kropli krwi – historia

Na wiejskiej drodze w pobliżu Cork zostaje znaleziony spalony jaguar… ze szczątkami mężczyzny za kierownicą. To Garrett Quinn, sędzia, jeden z ostatnich sprawiedliwych. I były kochanek nadkomisarz Katie Maguire. Właśnie tego dnia miał ogłosić wyrok w sprawie gangstera podejrzanego o wielokrotne zabójstwo. Katie znów będzie miała przeciwko sobie niemal cały miejscowy świat przestępczy. A tymczasem w mieście rozpętało się istne pandemonium: ktoś spycha do rzeki kobietę z dzieckiem, ktoś strzela przed pubem do mężczyzny, ktoś śmiertelnie godzi nożem handlarza narkotyków, ktoś podkłada bombę w laboratorium farmaceutycznym… A na horyzoncie pojawia się groźba wojny gangów, która może za sobą pociągnąć dziesiątki niewinnych ofiar.

Katie ma przed sobą mordercze dni. I to w sytuacji, kiedy jest atakowana przez media i poddawana presji przez nowego przełożonego, z którym ma osobiste porachunki.

Przemyślenia

Książkę przeczytałam dokładnie do 152 strony, odłożyłam i nie chcę do niej wracać. Jest to jedenasty tom przygód Katie i wiecie co? Czytałam na przykład wszystkie tomy kryminalne C. Lackberg i kochałam te historie, jednak czy pokochałabym ją gdybym trafiła na tom piąty i od niego zaczęła? Zapewne nie.

Historii w książce “Do ostatniej kropli krwi” nie zrozumiałam, zostałam zrzucona z ogromnego klifu w sam środek akcji, a mój umysł nie ma ochoty na takie niespodzianki. Poza tym autor ma coś ewidentnie do kobiet, jeśli jego bohaterowie mają do nich uprzedzenia, traktują je stereotypowo czy zupełnie nie szanują i nic z tym nie robią.

Zapraszam Was bardzo serdecznie do obserwowania mnie na Instagramie, na którym ostatnio nic się nie dzieje, ale… wracam ze zdwojoną siłą.
Pozdrawiam serdecznie,
Miłośniczka książek TheDiize

Spragnieni większej ilości recenzji? Klikajcie tutaj: http://thediize.pl/spis-recenzji/