Każdy z nas ma coś do zrobienia w swoim życiu. Mamy plany i marzenia. Mamy również nadzieję na to, że wszystko się uda. Planując podróż, nie możemy zaplanować co się stanie po drodze. Jednak jak wiadomo życie jest zaskakujące i to, co zastaniemy podczas podróży znacznie może się różnić od naszych wyobrażeń. Książka, którą napisała Bianca Iosivoni pt. “Falling fast” to opowieść o różnych tematach. Przede wszystkim jest to samotna podróż młodej dziewczyny, chęć odnalezienia siebie, ale i miłość, która niekoniecznie kończy się happy endem.

Ocena: 9.5/10
Premiera: 29.07.2020

Falling fast

Falling fast – tytuł i okładka

Tytuł książki “Falling fast” z angielskiego oznacza “szybko spadać”. Gdy skończycie czytać, wiecie, że tytuł nie mógł być lepszy. Więcej zdradzić nie mogę, ale uwierzcie, to jak najbardziej pasuje.
Jeśli chodzi o okładkę to nie mogę doczekać się, żeby jej dotknąć. Widziałam już na stronie wydawnictwa, które części będą błyszczeć i myślę, że będzie to wyglądać bezbłędnie. Myślę nawet, że wolę takie prostsze okładki niż ukazujące zbyt dużo. Wtedy zachwycamy się przede wszystkim treścią.

Falling fast – historia

Główna bohaterka to Hailee DeLuca, ma dwadzieścia jeden lat i studiuje w San Diego. Kocha pisać. I od razu napiszę, że nawet możemy poznać historię z jej autorskiego egzemplarza. Co jest naprawdę fajne. Ma ona siostrę bliźniaczkę Katie, której jest totalnym przeciwieństwem. Nie imprezuje, nie wychodzi do ludzi. Można nawet stwierdzić, że się ukrywa przed światem. Jednak postanawia to zmienić. Wyrusza w podróż, obiecuje sobie i siostrze, że będzie odważna. Ma listę rzeczy do zrobienia i kolejną obietnicę, że spotka się z siostrą na końcu swojej drogi. Pojawiają się jednak wydarzenia, których wcale nie ma na liście, ani tym bardziej w jej planach. Hailee przyjeżdża na grób swojego przyjaciela, który również pisał i dopingował ją, aby nigdy nie przestawała tego robić. Nie chciała tam jechać, ale czuła, że musi. To życie ją tak poprowadziło. Nie lista.

Drugą osobą opowiadającą jest Chase Whittaker ma on dwadzieścia dwa lata, studiuje architekturę i całe jego życie jest skrupulatnie zaplanowane przez ojca, od którego ma przejąć w przyszłości firmę.

Kiedy ta dwójka się spotyka ma to być jedynie przelotna rozmowa. Życie ma jednak inny plan. Chase staje się jej bliższy niż ktokolwiek do tej pory, a ona tonie w jego oczach, ramionach i uśmiechu. Tylko, że Hailee skrywa mroczną tajemnicę, która za wszelką cenę nie może ujrzeć światła dziennego.

Czy Chase stanie się aż tak jej bliski? Czy miłość okaże się siłą czy słabością? A może wszystkim naraz?

To książka, o tym, że miłość to siła i słabość.

Na początku wita nas rozdział pierwszy, który dzieje się 21 dni wcześniej niż początek książki. Czyli cała historia to raptem 21 dni z życia Hailee, którą naprawdę zaczynamy kochać. Dziewczyna jest odważna, bo tak sobie po prostu założyła, jednak jest również przerażona tym jak łatwo zmieniła plany. Zaprzyjaźniła się z nowymi osobami i przede wszystkim zakochała.

Autorka pokazuje nam świat młodzieży, ich problemy, tematy do rozmów, nawiązywanie przyjaźni, kontakty z rodzicami i pierwsze poważne miłości. Jestem w tym wieku, co bohaterowie i doskonale ich rozumiem. Myślę, że z Hailee nie miałabym problemu, żeby nawet się zaprzyjaźnić. To bardzo mądra i umiejąca słuchać postać, która niesie ze sobą dobro do świata, który otaczał jej nowych przyjaciół. Ma również niezwykle dobre serce i jest wrażliwa. Jakby anioł sfrunął na ziemie i stwierdził, że chce zostać na dłużej.

Przemyślenia

Książka “Falling fast” porusza bardzo ważne tematy, których nie mogę zdradzić, choćbym bardzo chciała. Mogę jednak napisać, że miłość jest najsilniejszą emocją, którą dała nam matka natura, ale również przez nią jesteśmy najsłabsi. Miłość to siła, ale i słabość. I problemy, które mają młodzi ludzie to nie są żarty. Jeśli jakaś młoda dziewczyna powie, że się nieszczęśliwie zakochała to nie należy lekceważyć tego, co ona czuje. Co za różnica miłość w wieku 16 czy 40 lat? Stajemy się na nią odporniejsi, jesteśmy dojrzalsi? Według mnie nie, każdy miłość przeżywa inaczej, na swój sposób.

Kolejną sprawą ważną z książki “Falling fast” i o której mogę napisać jest przyjaźń. Hailee będąc na grobie przyjaciela Jaspera jest tam jedynie dlatego, bo czuła że po prostu musi. Straciła jedyną osobę, z którą mogła być sobą, choć byli wiele kilometrów. Jednak pisali, dzwonili do siebie i byli przyjaciółmi. Gdy jej nie odpisywał nie wiedziała, co ze sobą zrobić. Później dostała jedynie sms o jego pogrzebie. Dla niej był to cios w serce. Myślę, że to ważny temat bo niektórym może wydawać się, że taka przyjaźń na odległość jest niemożliwa albo mniej ważna. Nieprawda. Ta książka i historia w niej jest tego przykładem.

Historia Hailee pokazuje, że odwaga może dostarczyć nam niezapomnianych wspomnień. Nie chodzi tutaj o skoki na bungee, ale zwykłą życiową odwagę na ludzi i otaczający nas świat. Co nas czasem powstrzymuje, dlaczego mamy jakieś blokady? Dlaczego ma nas ograniczać strach? Nie bójcie się marzyć, żyć i oddychać. Świat jest na wyciągnięcie ręki.

Druga część książki “Falling fast” ukaże się 5 listopada i będzie zatytułowana “Flying high”. I jeśli tylko przeczytacie część pierwszą to na pewno będziecie chcieli sięgnąć po kolejną. Kończy się brutalnie.

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Jaguar. Zobaczcie też kolejne ich nowości.
Zapraszam Was do przeczytania kolejnych moich recenzji

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.