Nie lubię, gdy czytając długo jeden gatunek historie zaczynają mi się zlewać, bo po prostu są zbyt podobne. Tutaj nie było tragicznie, było naprawdę dobrze. Jednak czytając dużo książek, które mają mieć kontynuację obawiam się, że niektóre z nich zleją mi się w jedną i kolejne tomy nie będą tak wspaniałe. Kto wie… Było tak z książką “Czerwona królowa”, gdzie od pierwszego tomu do czwartego minęły cztery lata. Z każdym kolejnym tomem zapominałam coraz więcej, aż doszłam do czwartego tomu, do którego podeszłam dwa razy i nigdy nie skończyłam. W sumie to bardzo przykre, bo miała ona ogromny potencjał, ale zrobiła się tak zawiła… że nie sposób było mi to spamiętać bez czytania wszystkich od nowa. Książkę, którą chciałam Wam dzisiaj polecić może już znacie. Czas na autorkę Shelby Mahurin i jej debiut “Gołąb i wąż”.

Ocena: 7/10

Gołąb i wąż

Gołąb i wąż – historia

Uwaga! Ten akapit zawiera zdania z opisu od wydawcy oraz moje zdania połączone z nimi.

Główna bohaterka Louise uciekła przed dwoma laty z sabatu, wyrzekając się magii i swoich mocy. (Ciekawe czemu…). Plan był prosty: schronić się w Cesarine i żyć z tego, co będzie wstanie ukraść dzięki własnej przebiegłości i sprytowi. (A nie dość, że jest sprytna to jeszcze naprawdę odważna, zabawna i silna).
Ale tu, w mieście ogarniętym strachem przed magią, wiedźmy takie jak Lou są ścigane. I palone na stosach. (Dosłownie są w świecie stworzonym przez autorkę osoby, które zajmują się ściganiem czarownic, wyczuwają nietypowy zapach, który zostawia po sobie magia i atakują).

Reid Diggory, łowca czarownic na usługach Kościoła, kieruje się w życiu jedną zasadą: wiedźmy muszą spłonąć! Ścieżki Reida i Lou miały się nigdy nie przeciąć, lecz niegodziwy rozkaz zmusza ich do niemożliwego- małżeństwa. (A z tego powstają jedynie problemy w ilości hurtowej).
Pradawna wojna wiedźm z Kościołem trwa, a najniebezpieczniejsi wrogowie Lou szykują się, by zgotować jej los o wiele gorszy od stosu. Niezdolna do ignorowania coraz potężniejszych uczuć i zmiany tego, kim jest, Lou musi podjąć decyzję, która zaważy na jej przyszłości, i odpowiedzieć sobie na pytanie… Czy miłość robi z nas głupców?

Przemyślenia

Książka “Gołąb i wąż” jest fantastycznie napisana. Wciąga od pierwszych stron i trzyma czytelnika w napięciu i oczekiwaniu. Zakończenie to coś, czego na pewno się nie spodziewacie. Jednak czy potrzeba jest tutaj kolejna część i kolejna i jeszcze jedna? Czy nie będzie tak jak z książką, o której Wam pisałam wcześniej? Czy nie zapomnimy tej pięknej historii o czarownicy i jej łowcy? Tutaj nie ma zawiłych zwrotów akcji, więc niewykluczone, że wszystko uda się zapamiętać do następnego tomu. Oczywiście wszystko zależy, ile kto czyta. Sama nie wiem, czy będę sięgać po kolejną część. Możecie zapytać dlaczego. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Była to naprawdę fajna książka, ale nie aż tak porywająca.

Więcej od tego wydawnictwa: We need YA
Więcej moich recenzji: Recenzje TheDiize