Wzruszająca, przerażająca i prawdziwa. “Gorzki smak jej wielkiej radości” to książka, która mnie zaskoczyła. Jest stosunkowo cienka, ma nietypową strukturę okładki, ładny kolor i niesamowicie głęboki przekaz. Ogromnie się cieszę, że mogłam ją przeczytać, że stanie u mnie na półce i będę mogła wracać do niej myślami. Jest to ta książka, która nie musi krzyczeć, żeby o niej krzyczano. Jest cicha, ale silna niczym rzeka, niczym deszcz, który raz za razem zalewa główną bohaterkę. Jest tak rzeczywista, że nie da się przejść obok niej obojętnie.

Ocena: 8.5/10

Gorzki smak jej wielkiej radości

Gorzki smak jej wielkiej radości – historia

Wytykanie palcami, spuszczanie głowy, bycie niewidzialną to dla Shadi codzienność. Zna też takie uczucia jak smutek, strach, strata, nienawiść i w tym całym złym świecie pojawia się także miejsce na miłość.

Jest rok 2003, Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Irakowi, a ludzie każdemu “innemu” niż oni przypisują łatę mordercy, terrorysty i zdrajcy. Nienawiść rośnie, a wiadomości pojawiające się w środkach masowego przekazu tylko to podburzają. W takim świecie musi żyć Shadi. Dziewczyna, która nikomu nie zrobiła krzywdy. Dziewczyna, która chce się uczyć, rozwijać, osiągnąć coś w życiu. Jednak nosi hidżab, a to bardzo mocno utrudnia jej… wszystko. Jej imię oznacza radość, ale Shadi już dawno zapomniała co to słowo naprawdę znaczy.

Jej brat nie żyje, ojciec nie żyje, matka jest pogrążona w głębokiej depresji, siostra zupełnie jej nie zauważa, a najlepsza przyjaciółka oskarża ją, że jest dziwką i odchodzi. Do tego serce dziewczyny jest roztrzaskane (złamane to za mało powiedziane).

Tylko Shadi w końcu wybucha, a wtedy zmienia się wszystko. Choć tak naprawdę może zmienia się tylko ona?

Shadi – główna bohaterka

Shadi jest introwertyczką, ale bardziej z przymusu niż z wyboru. Do ludzi jest nastawiona ciepło, choć prześladują ją czarne myśli. Stara się, ale jej nie wychodzi jest przygnębiona, zastraszona, przerażona właściwie życiem i przyszłością. Przeszłość też nie była dla niej łaskawa, więc dziewczyna jest po prostu załamana i całkiem sama na świecie. Choć ma bliskich, stara się nie być dla nich ciężarem. Unika konfrontacji, powtarza sobie pokrzepiające słowa, choć częściej chyba te dołujące… Shadi jest nastolatką wyłączoną ze społeczeństwa przez kolor skóry, wyznanie, nie przez czyny. Jedynie przez stereotypy.

Przemyślenia

Okropnie jest czytać książkę i tak doskonale rozumieć główną bohaterkę. Dlaczego okropnie? Bo jej ból staje się naszym bólem, bo jej załamanie to nasze załamanie… Wydaje mi się, że każdy będzie w stanie odnaleźć w tej historii siebie jeśli tylko chociaż raz w życiu doświadczył hejtu, mowy nienawiści, szykanowania, wyśmiewania. Wydaje Ci się, że Ciebie to nie dotyczy? A w szkole? Nie było grupek, które się obgadywały? Nie było pokazywania palcami? W szkole, na studiach, w pracy coraz częściej są dwie grupy… Albo się śmiejesz z innymi, albo inni śmieją się z Ciebie. Nie mam nic więcej do dodania. Przeraża mnie to. Chciałabym przytulić Shadi i powiedzieć, że ją rozumiem.

Wiecie jak wyjść z tej grupy śmiejących się? Zająć się swoim życiem i po prostu pokazać, że ma się godność. Jak przetrwać, gdy śmieją się z nas? Nie zwracać uwagi, w końcu obgadują Cię za Twoimi plecami, czyli są dwa kroki za Tobą, tam gdzie ich miejsce. “Gorzki smak jej wielkiej radości” Wam to uświadomi.

Za książkę “Gorzki smak jej wielkiej radości” bardzo dziękuję wydawnictwu We need YA.
A więcej książek z tego wydawnictwa, które czytałam i zrecenzowałam znajdziecie tutaj.

Jeden komentarz

Możliwość komentowania została wyłączona.