Dzisiejsza recenzja książki dotyczy tej pozycji, która jest idealnym przykładem na wyciskacz łez. Historia w niej zawarta skłania czytelnika do przemyśleń na temat życia i śmierci. Jest to książka, która pokaże każdemu, że w życiu trzeba doceniać dosłownie wszystko, co zostało nam dane. Każda chwila ma swoją cenę i każda osoba ma coś wnieść do naszego życia. Życie ma tyle momentów, ile jesteśmy w stanie w nim dostrzec. Książka nosi tytuł “Gwiazd naszych wina” została napisana przez Johna Greena i wydana w 2012 roku.
Zauważyliście, że książki, które czytam zazwyczaj dostają wysokie oceny? Myślę, że w najbliższej przyszłości zrobię post dotyczący sposobu wybierania książek, a tymczasem zapraszam na poprzedni Dlaczego warto czytać książki.

Ocena: 9/10

Gwiazd naszych wina

Gwiazd naszych wina – tytuł

Każdy z nas ma swoją historię. Jest ich tyle, ilu ludzi jest na świecie. I każdy z nas pisze ją sam. Nie ma czegoś takiego jak historie, które są ułożone przez gwiazdy. Nie ma czegoś takiego jak los, który jest dla nas przeznaczony odgórnie. Jesteśmy my. Nasze historie. Nasze decyzje i błędy. Tytuł również jest wyjaśniony w książce jednym cytatem, który zamieściłam poniżej. Czy jest on zgodny z historią zawartą w książce? Według mnie tak. Bohater, który jest nieuleczalny wygłasza takie zdanie. Może każdy z nas powinien się zastanowić, co miało to oznaczać. Przecież jest chory, nie ze swojej winy. Jeśli to Was zainteresowało, koniecznie musicie sięgnąć po tę pozycję.

To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina.

Gwiazd naszych wina – historia

Wszystko o książce, całej historii możecie przeczytać w Internecie, dlatego ja chcę z niej wyciągnąć to co najlepsze. W książce poznajemy szesnastoletnią Hazel Grace, która jest chora na raka tarczycy z przerzutami do płuc, jej rodzice pomagają jej jak mogą, więc zapisują ją do grupy wsparcia. Dziewczyna poznaje tam równie chorych ludzi co ona, ale zaprzyjaźnia się z dwoma kolegami. Isaac cierpi na chorobę, która powoduje ślepotę, a Augustus Waters ma raka tkanki kostnej, który pozbawił go nogi. Gusa poznajemy najlepiej. Chłopaka nie da się nie lubić. Jest zabawny, wie kiedy i co należy powiedzieć. Oczywiście jak na swoją sytuację przystało jest również zniszczony chorobą.
Hazel jest świadoma otaczającego jej świata. Nie załamuje się i nie użala się nad sobą, wie w jakiej jest sytuacji i stara się jak może żyć jak normalna nastolatka w jej wieku.

– Okay – powiedział, gdy minęła cała wieczność. – Może “okay” będzie naszym “zawsze”.
– Okay – zgodziłam się.

Jest to wiek, który dla bohaterów oznacza pierwsze miłości. Hazel zakochuje się w Augustusie, ale nie chce go ranić, wiedząc, że za niedługo może się pożegnać ze swoim życiem. Augustus jej zdaniem jest w lepszej sytuacji, bo teoretycznie wygrał z rakiem i ma większe szanse na normalne życie. Dlatego ona… nie chce mu się narzucać. Jak kończy się ich miłosna historia musicie przekonać się sami.

-Nie zabijają, dopóki ich nie zapalisz – powiedział, kiedy samochód zatrzymał się przy nas. – A ja nigdy żadnego nie zapaliłem. Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał.

Przesłanie książki

“Gwiazd naszych wina” to niesamowita historia o tym, że w życiu kluczowe jest nasze pozytywne nastawienie i relacje z osobami, które są dla nas ważne. Możemy znajdować się w trudnej sytuacji, ale wyciągnąć z niej chociaż najmniejsze pozytywy. Wszystko sprowadza się do tego, co jest w naszej głowie. Osoby, z którymi mamy kontakt również są kluczowe w odnoszeniu sukcesów i budowania nas samych. To dzięki nim możemy mieć wiarę we własne możliwości. Ja na przykład uważam, że każdy z nas ma prawo wyboru tych osób, które chcemy mieć obok siebie. Jeśli ktoś jest negatywną postacią na naszej białej kartce… może należy go usunąć i pozwolić sobie na szczęście.

Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.

Książka “Gwiazd naszych wina” pokazuje również, że w życiu nie liczą się pieniądze, jeśli jesteśmy chorzy. Nie liczą się znajomości, jeśli nie lubimy ludzi. Nie marzenia się nie spełniają, jeśli świat się tym nie zajmuje. Dla każdego z nas taka historia powinna być otwarciem oczu na to, co się dzieje w naszym życiu. Na to, co nas spotyka i z czym musimy walczyć.

Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.

Film na podstawie książki “Gwiazd naszych wina” na Filmweb.

Jeden komentarz

Możliwość komentowania została wyłączona.