Niektóre książki mają prawo być powolne. Są tak wspaniałe, że od samego początku mamy problem z ich czytaniem, ponieważ nie chcemy ich kończyć. Proste. “Kirke” to już kolejna książka z serii butikowej, którą czytałam stanowczo za długo, ale zdecydowanie było warto. Jest to wspaniała historia o przeciwnościach w życiu. O losie, który można pokonać. Ta książka daje nadzieję i pomaga zrozumieć naturę ludzką. Kirke to waleczna bogini, która nie dała sobą pomiatać, choć nie miała wielkiego wyboru. Z resztą, przeczytajcie dalej…

Ocena: 7/10

Kirke

Kirke – historia

Gdy pomyślicie o Heliosie wyda Wam się on idealny. Bóg słońca, jasność, najpotężniejszy z tytanów. Brzmi fantastycznie, jednak on uważa, że jedna rzecz mu nie wyszła. Jego córka Kirke jest nijaka. Nie jest potężna po ojcu, nie jest bezwzględna po matce. Jej głos przypomina zwykłe skrzeczenie, a ona nie jest wyjątkowa. Na szczęście (choć bardziej na nieszczęście) odkrywa w sobie czarnoksięską moc, przez którą okazuje się zagrożeniem dla bogów. Przez jeden błąd zostaje wygnana na wyspę Ajaja. To miejsce staje się jej spokojnym domem, bez wyśmiewającego się na każdym kroku rodzeństwa. Wychodzi jej to na dobre bo jest wolna… Jakkolwiek by to nie wyglądało.

Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą, a także z Odyseuszem.

W jej nieśmiertelnym życiu czekają ją trudne decyzje, zadzieranie z bogami takimi jak Zeus, czy Atena. Do jej najtrudniejszej decyzji będzie należało wybranie, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.

Przemyślenia

Kirke jest niezwykłą postacią. Z jednej strony jest niezwykle krucha, a z drugiej pyskuje samej Atenie. Kirke na pewno nie ma łatwego życia. Na samym początku spotyka ją jedynie zło na każdym kroku. Dzielnie sobie radzi, ale nie jest szczęśliwa. Dopiero jej własna wyspa pokazuje jej, jak wspaniałą osobą jest. Dopiero tutaj odżywa i pokazuje się czytelnikowi od tej strony, od której naprawdę można ją pokochać.

Uwierzcie, ale ta książka pozwoliła mi pokochać mitologię. W szkole nie czytałam ani greckiej, ani rzymskiej, bo miały ten swój przydomek LEKTURA, a to akurat omijałam szerokim łukiem. Takie książki pokazują mi jednak, że mitologia wcale nie jest głupia, a ja nie muszę znać historii każdego z bogów bo nie dość, że autorka wspaniale to tłumaczy to jeszcze na końcu książki wszystko jest przejrzyście wymienione. Można? Można. I za to dziękuję.

Wydawnictwo Albatros wydaje zdecydowanie przepiękne książki. Zapraszam do przeczytania recenzji innych książek z serii butikowej, które czytałam tutaj.