Są takie książki, które są po prostu fajne, bo takie są. Nie są jakoś bardzo zajmujące, są spokojne, przyjemne, ciepłe i urocze. Jedną z takich książek jest “Madly”, którą napisała Ava Reed- autorka “Truly” (9.5/10). Niektóre książki mają być w sam raz na raz, żebyśmy mogli się pozachwycać. Ta właśnie taka była, chciałam z nią spędzić miły i przyjemny wieczór i tak się stało. Na ten moment jestem doprawdy usatysfakcjonowana. Po za tym porusza bardzo ważny temat dotyczący przede wszystkim akceptacji i to własnego ciała, w obecnych czasach ten temat wydaje się obowiązkowy.

Ocena: 8.5/10

Madly

Madly – historia

June to pewna siebie i własnego uroku, śliczna, nieskazitelna, zawsze perfekcyjnie umalowana, bezczelna, zadziorna, chaotyczna dziewczyna, która zna swoje miejsce na świecie.

Mason natomiast to bogaty playboy, trochę arogancki, nonszalancki, przemądrzały i zdecydowanie twardy. Zawsze osiąga zamierzone cele, nie boi się wyzwań i ma ogromną ilość dobrych pomysłów, które faktycznie wypalają.

June pod skorupą twardzielki skrywa ogromną wrażliwość i równie wielki sekret, który jej zdaniem nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Dlaczego mężczyzna zainteresowany czymś więcej, niż tylko przygodą na raz, nie ma u niej szans?

Mason ma w nosie fakt, że June ciągle go spławia. Traktuje ich relację jak pełną napięcia grę, w której prędzej czy później wygra, bo on zawsze zwycięża. Pragnie czegoś więcej niż tylko spędzenia z June nocy. A June po raz pierwszy zastanawia się, co by się stało, gdyby zburzyła swoje mury…

Przemyślenia

Książka porusza bardzo ważny temat, którym jest akceptacja swojego ciała. June od samego początku swojego istnienia została naznaczona. Jej znamię jest widoczne, tylko w nocy, gdy zmyje okropnie drogi makijaż. Jej idealni rodzice uważają, żeby jej sekret się nie wydał. Jak musi czuć się nastolatka, której mama ciągle pisze- pomalowałaś się, kupiłaś podkład? Dziewczyna jest skrzywdzona takim traktowaniem, a jej poczucie własnej wartości… często nie istnieje.

Mason to chłopak, którego nie sposób nie lubić, ma świetne podejście do życia, kupę kast, własny klub i marzenia, które chce spełniać. Jednym z jego marzeń jest June, która niekoniecznie jest nim zainteresowana, a przynajmniej stara się, żeby cały świat tak to odbierał. Ta dwójka zapewnia rozrywkę na cały wieczór, przepychają się, kombinują, robią podchody, a wystarczyłoby porozmawiać o życiu.

“Madly” to wspaniała historia, żeby się oderwać, a jednocześnie zrozumieć, że to my musimy kochać nasze ciało, żeby inni równie mocno je pokochali.

Zapraszam Was do śledzenia mojego konta na Instagramie @thediize, gdzie codziennie dodaję nowe zdjęcia. I jeśli chcecie przeczytać więcej recenzji, które napisałam to śmiało wchodźcie w zakładkę Spis recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.