Dzisiaj przed Wami “Niemożliwa para”. Myślałam, że Emma Mills będzie taką polską Julią Biel, o jak bardzo się pomyliłam!

Codzienne prowadzenie profilu na Instagramie to nie lada wyzwanie. Każdego dnia trzeba wymyślić pytanie, zrobić pasujące zdjęcie, zainteresować odbiorców, przyciągnąć nowe profile. Dodatkowo trzeba pracować, uczyć się, czytać książki, prowadzić bloga, pisać recenzje. Czemu o tym piszę? Dlatego, bo okazuje się coś, co przeczuwałam od dłuższego czasu. Nikt nie czyta recenzji na blogach, a jeśli ktoś to faktycznie robi to jest to jedna osoba na sto. Przerażające? Owszem, bo poświęcając godzinę, czasem więcej na napisanie recenzji, okazuje się, że niewiele osób ją przeczyta, żeby nie powiedzieć nikt. Dlatego będę stopniowo odchodzić od długich recenzji. A znajdzie się tutaj coś nowego i fajnego, ale spokojnie, recenzje nie znikną.

Ocena: 5/10

Niemożliwa para

Niemożliwa para – historia

Historia w skrócie? Nastolatkowie, którzy wchodzą w okres dojrzewania w ostatniej klasie w elitarnej szkole. Każdy ma swój charakter, wszyscy się różnią, każdy ma swoją historię. Claudia skupia się na nauce i wie, że pieniądze nie spadają z nieba. Ceni przyjaźń i jest raczej typem milczka. Iris to dziewczyna, która chce mieć wszystko na już, na teraz. Jest szczera aż do bólu i nie dba o uczucia innych. Gideon to najprzystojniejszy chłopak w szkole.

Co w takim razie może połączyć tą trójkę i jaka historia może z tego wyniknąć?

Przemyślenia

Miała to być śmieszna, rozbrajająca historia o przyjaźni i miłości. Jednak okazała się książką (zaznaczam dla mnie) zupełnie bez fabuły. Najpierw czytałam strona po stronie, później skupiłam się na dialogach bo z opisu nic nie wynikało, po ponad połowie zaczęłam przelatywać wzrokiem po kartkach, a finalnie pominęłam nieco ponad 50 stron i przeczytałam chyba dwa ostatnie rozdziały. Zupełnie nie zaskoczył mnie fakt, że o niczym odkrywczym nie przeczytałam. Jednak zasmuciło mnie to, że książka okazała się czymś, czego naprawdę się nie spodziewałam po tylu pozytywnych opiniach, okazała się po prostu słaba.

Dla kogo jest książka “Niemożliwa para”? Na pewno dla czytelniczek, które uwielbiają obyczajówki i są młodsze niż ja (w końcu 23 na karku). Co nigdy nie oznaczało, że nie lubię młodzieżówek, żeby nie było! Myślę, że historia jest taka w sam raz na raz, dla osób, które mają dużo czasu wolnego i chcą po prostu poczytać. Przy moim trybie życia, okazała się stratą czasu. Czego ogromnie żałuję.

Zapraszam Was do śledzenia mojego konta na Instagramie @thediize, gdzie codziennie dodaję nowe zdjęcia. I jeśli chcecie przeczytać więcej recenzji, które napisałam to śmiało wchodźcie w zakładkę Spis recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.