W tym roku mam jedno postanowienie. Nie chcę czytać do końca książek, które mi się po prostu nie podobają i przy których dosłownie czuję, że tracę czas. Do tej pory miałam tak z jedną książką, a nad tą musiałam się mocno zastanowić, ale dałam jej szansę. Z perspektywy czasu myślę, że to może przez nudę? Ale z drugiej strony patrząc, ile książek czeka na stosiku hańby to nuda nie wchodzi w grę. Dlaczego w takim razie nie odłożyłam książki “Nieznajomi” C. L. Taylor i przeczytałam ją do końca? Chyba słabą odpowiedzią byłoby napisać- nie wiem. Na pewno oczekujecie odpowiedzi. Jednak łatwiej będzie mi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego chciałam ją odłożyć? Bo jest napisana w czasie teraźniejszym. O tym więcej w przemyśleniach.

Ocena: 6/10

Nieznajomi

Nieznajomi – historia

Trzech nieznajomych. Ursula, Alice i Gareth. Lądują w niebezpieczeństwie za sprawą czwartej nieznajomej osoby. Na początku nic ich nie łączy, a później stopniowo wszystko wychodzi na jaw. Tylko czy był to jedynie przypadek?

Każda z tych osób wiedzie swoje życie, które diametralnie różni się od życia tej drugiej osoby. Ursula to nieszczęśliwa kobieta, której życie wisi na włosku, a kariera nie istnieje. Alice ma stałą pracę i brak szczęścia w miłości. Gareth to niestrudzony poszukiwacz swojego zaginionego ojca. Czy coś ich łączy? Tak. Jedna rzecz, która rzuca się w oczy już na samym początku. Czy przez to wiadomo, co się stanie na końcu? Niekoniecznie.

Każdy rozdział to przeplatana inna osoba. Akcja toczy się w swoim tempie, a czytelnik… nienawidzi czasu teraźniejszego.

Przemyślenia

Moja opinia jest taka, że książki napisane w czasie teraźniejszym powinny być zakazane Wydawca widzi taką propozycję i BAM! nie wydaje. Jeśli jest to zbyt drastyczna opcja to chociaż, żeby było to zaznaczone (coś w stylu- czytasz na swoją odpowiedzialność). Jednak jeżeli coś takiego Wam nie przeszkadza to książka była naprawdę całkiem całkiem. To fajnie napisana historia na zimowy wieczór, gdy nie mamy niczego innego w planach. Jałć? No niestety książka jest mocno przewidywalna, gdy mając trzech głównych bohaterów coś ich łączy, to na pewno jest ktoś poboczny. Nie, to nie był spoiler, tylko logika.

Książka “Nieznajomi” mnie nie zaskoczyła, ale i nie zawiodła tak bardzo, jak się po niej spodziewałam na początku. Jednak moim drugim postanowieniem będzie, żeby nie czytać książek napisanych w czasie teraźniejszym. Uznaję, że było to naprawdę męczące. Mam nadzieję, że zrozumiecie takie, a nie inne moje podejście. Jedni coś lubią drudzy nie.

Co do bohaterów to miałam wrażenie, że są kwadratowi. Czytałam napisane słowa i nie potrafiłabym Wam powiedzieć jakimi osobami byli. Na pewno z żadnym bohaterem bym się nie zaprzyjaźniła, nie mam też nic do powiedzenia na ich temat. Byli ich nie ma, a książka odchodzi w zapomnienie na półce.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.
A Was drodzy czytelnicy zapraszam na pozostałe recenzje na mojej stronie.