Zawsze jest czas na miłość. Jeśli kochacie Nicholasa, a raczej jego książki to ta jest obowiązkową pozycją z mojej listy. Książka “Ostatnia piosenka” jest typowym romansem dla kobiet, ale czy tylko? Historia opowiada, tak jak widzicie poniżej, o rodzinie i więzi jaka może się stworzyć między jej członkami. Jak w obliczu często trudnych spraw, można dawać radę razem.

Również o uczuciach jakie mogą towarzyszyć dojrzewaniu i o buncie, który może się pojawić w nas samych. Miłości, która może być pierwszą i ostatnią. O wybaczaniu, co jest nieodłącznym elementem miłości. Nadziei, która daje nam siłę każdego dnia. O rozstaniach, które często są bezpowrotne, ale i o tych ze szczęśliwym zakończeniem. Jest to książka, która dosłownie otwiera nam serce na wiele spraw, uświadamia jak ulotne jest życie i jak warto walczyć do samego końca… jeśli na kimś nam naprawdę zależy.

Ocena 9.5/10

Ostatnia piosenka

Ostatnia piosenka – historia

Są tu pokazane dwie drogi naszego życia. Coś na co mamy wpływ i coś na co kompletnie nie możemy nawet się naszykować. Ronnie ma 17 lat, jest nastolatką z NY i nie pała entuzjazmem na wakacje, które naszykowała dla niej mama. Dla niej perspektywa spędzenia czasu z ojcem, który (jak uważa ją porzucił) to po prostu kara. Jest buntowniczką, pakuje się w kłopoty, ale jest niezwykle mądra co nie uchodzi uwadze Willa, którego poznaje w małym miasteczku. No właśnie… Will… obiekt westchnień. Jest taki jakiego chciałaby każda kobieta w wieku Ronnie. Zakochują się ze wzajemnością, ale życie nie układa się po ich myśli. Pojawiają się liczne komplikacje, kłamstwa z przeszłości, które nie tak łatwo wybaczyć. Ta książka pokazuje, że druga szansa może odmienić czyjeś życie. Że często emocje, które tłumimy w sobie muszą wyjść na powierzchnię, aby się z nimi zmierzyć.

Trzeba coś kochać, żeby to znienawidzić.

Ostatnia piosenka – film

Czy są tu jeszcze osoby, które oglądały Hannah Montana? Ja oglądałam, pewnie wszystkie odcinki. To właśnie dzięki głównej bohaterce Miley Cyrus dowiedziałam się najpierw o filmie, a później o książce. Choć najpierw czytałam książkę, a później oglądałam film. I tutaj chwila skupienia… książka została wydana w 2010 roku. Minęło 10 lat odkąd pierwszy raz ją czytałam… Jak ten czas szybko leci!

Życie, uświadomił sobie, bardzo przypomina piosenkę.
Na początku jest tajemnica, na końcu – potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu.

Muszę też napisać, że na filmie i na książce “Ostatnia piosenka” płakałam w tym samym momencie. Jest taka chwila, gdzie wszystko zwalnia w świecie, o którym czytacie i nagle pojawia się refleksja dla Was samych. Dotycząca waszego życia…
Jeśli macie problem, zmagacie się z niepowodzeniami… myślę, że warto sięgnąć po tą książkę. Skupić się na czymś innym, oderwać i zobaczyć świat Ronnie, która nie miała wyboru w jednej sprawie, a w drugiej miała go aż za dużo.

Jesteś taka jak myślałem. Od pierwszej chwili gdy się poznaliśmy. I nie możesz już bardziej do mnie pasować.

Przyrzekli sobie cierpliwość w chwilach, gdy łatwo o utratę cierpliwości, szczerość, gdy łatwo o kłamstwo, i wyrazili świadomość faktu, że tylko upływ czasu może dowieść prawdziwego oddania.

Piosenka z filmu “Ostatnia piosenka”: YouTube
Więcej moich recenzji: Recenzje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.