Mogłabym napisać, cóż i znowu to samo. Jak to jest, że im człowiek się pozytywniej nastawi, tym bardziej może się zawieść? Myślałam, że książka “Patriarchat rzeczy. Świat stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn” mnie dosłownie zmiecie z nóg. Niestety, troszkę się przeliczyłam. Na pewno wielu osobom otworzy oczy, ale myślę, że na wszystko można spojrzeć z różnych perspektyw. Jako kobieta sama widzę, że mężczyźni mają przewagę na tym świecie, ale moi drodzy… nie wzięło się to znikąd. Jestem dumna z bycia kobietą, uważam także, że my kobiety mamy ciężej w życiu. Jednak każdego dnia możemy udowadniać, na co nas stać. I tyle.

Ocena: 5/10

Patriarchat rzeczy

Patriarchat rzeczy. Świat stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn – o czym jest książka?

Pozwoliłam sobie na przedstawienie opisu wydawcy. Myślę, że najlepiej odda to, co znajdziecie w środku. Opis naprawdę zachęca do sięgnięcia po “Patriarchat rzeczy. Świat stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn”, także śmiało!

Kto ma większe szanse na przeżycie ataku serca – kobieta czy mężczyzna?
Dlaczego w kieszeniach damskich spodni nie mieści się telefon?
Czy maszynki do golenia dla kobiet muszą być różowe, a sprzęty kuchenne obłe i jakby wyjęte z domku dla lalek?
Dlaczego manekiny w crash testach nigdy nie mają piersi?
Kto wpadł na pomysł stworzenia klawiatury z większymi klawiszami dostosowanymi do użytkowniczek mających dłuższe paznokcie?

“Uważaj, żeby nie wyszła z tego jędzowata książka!” – usłyszała Rebekka Endler od swojego przyjaciela, który przeczytał pierwsze fragmenty “Patriarchatu rzeczy”. To jednak nie zniechęciło jej do dalszych badań ani do pisania, a słowa takie jak “jędzowata” czy “zdzirowata” autorka proponuje zamknąć w sejfie na toksyczne, seksistowskie epitety.

Endler uważnie przygląda się rzeczywistości, w której żyjemy, i wypunktowuje zakamuflowane nierówności społeczne. Sprawdza, dlaczego świat jest skrojony na męską miarę. Pyta o powody, dla których bezrefleksyjnie i pokornie przyjmujemy zastałe męskocentryczne standardy.

Przemyślenia

Książka “Patriarchat rzeczy. Świat stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn” należy do tych, które są po prostu ciężkie bo każdy może mieć na ten temat inne zdanie. Każda kobieta może z czymś się nie zgodzić i każdy mężczyzna może mieć “ale”. I wiecie co jest najśmieszniejsze? Każdy może mieć rację. Ogromne gratulacje dla autorki za podjęcie takiego tematu. Musiała wykazać się niemałą odwagą. W książce jest poruszony wątek o damskich kieszeniach, to naprawdę szokujące, ale ja w swoich spodniach nie mam nawet kieszeni! Z drugiej strony mam tak duży telefon… a lubię obcisłe spodnie, że nie ma opcji, żeby się zmieścił. Także… no i po co jest torebka, nie?

W książce zabrakło mi luźnego podejścia do tego wszystkiego, to naukowe przedstawienie, jak to kobiety mają źle. A mi na przykład podobają się różowe maszynki do golenia. I nie lubię gotować, więc wiem, że nie spędzę pół życia w kuchni. Chyba, że jedząc i zachwycając się gotowaniem innych. Każdy ma swoje zdanie, swoje podejście. Dla mnie w książce “Patriarchat rzeczy. Świat stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn” zabrakło cieszenia się z tego, że tymi kobietami jednak jest pół społeczeństwa. Tyle ode mnie.

Zapraszam do przeczytania innych recenzji książek, które czytałam tutaj. I do odwiedzenia mojego profilu na Instagramie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.