Znacie to powiedzenie “Polak mądry PO szkodzie”? Przysłowie można interpretować na dwa sposoby, jeden dotyczy tego, że w naszej naturze leży popełnianie błędów, druga dotyczy tego, że jako ludzie potrafimy z tych “porażek” wyciągać lekcje na przyszłość. A jeśli dałabym Wam gotową pozycję, jak zabezpieczyć się przed wystąpieniem potencjalnych błędów, na których mielibyście się dopiero uczyć? Przed Wami książka “Polak mądry PRZED szkodą”, napisał ją Paweł F. Skotnicki, prezes zarządu w Polskie Stowarzyszenie Rekomendowanych Doradców Ubezpieczeniowych- po prostu człowiek sukcesu, który na pewno nie musi martwić się o swoją przyszłość, bo jest dobrze ubezpieczony.

Ocena: brak, dlaczego? Dowiesz się w końcówce.

Polak mądry przed szkodą

Polak mądry przed szkodą – opis i zawartość książki

Opis z tyłu książki pochodzi z jej środka i tak jak w książkach np. młodzieżowych bardzo tego nie lubię, tak w takiej książce, nie widzę przeszkód do takiego opisu. Po za tym, jest to szalenie dobry opis. No bo, czy zainteresuje Was takie zdanie: “Różnica jest subtelna. Albo wręcz niewyobrażalnie wielka. Mniej więcej taka jak między krzesłem zwykłym a krzesłem elektrycznym. Albo szejkiem z Arabii a szejkiem z KFC.” GENIALNE w swej prostocie, ale dokładnie tak jest! Książka pokazuje różnicę pomiędzy dobrze ubezpieczonym człowiekiem, a człowiekiem, który ma ubezpieczenie. Nigdy wcześniej nie zagłębiałam się w ten temat. No bo po co. A nagle okazuje się, że warto…

Książka składa się z pięciu części, wstępu i zakończenia (swoją drogą wygląda jak świetna praca magisterka, jestem w temacie to wiem). Rozdział I dotyczy ryzyka i wszystkiego, co z nim związane, II dotyczy śmierci, III to trwała niezdolność do pracy, IV czasowa niezdolność do pracy i ostatni V to rozdział poświęcony emeryturze. Przeczytanie książki “Polak mądry przed szkodą”, nie sprawi, że staniesz się specjalistą do spraw ubezpieczeń, ale staniesz się świadomym obywatelem tego polskiego przybytku i sam będziesz mógł podjąć decyzję, czy wziąć życie w swoje ręce, czy oddać je w ręce ZUS-u. Odpowiedź jest prosta i wszystkim na pewno znana.

Przemyślenia

Książka jest napisana w humorystycznym, ale nadal gdzieś tam nadal poważnym tonie. Jej czytanie zupełnie nie męczy. I dostarcza fajnej i wartościowej wiedzy. Jednak jest kilka rzeczy, do których mogłabym się przyczepić. Pierwszą z nich jest jej wydanie, marginesy są za blisko, co sprawia, że czyta się ją ciężko, a jej niestandardowy rozmiar w tym nie pomaga. Druga sprawa…

Jako kobieta… poczułam się taka dyskryminowana, ale (chyba) nie przez autora, a przez państwo. W dziedziczeniu żona jest ważna, ale to mąż posiada majątek, dlaczego nie na odwrót? Wiem, że na liście Forbes 100 znajdziemy czasem mniej niż 10% kobiet… jednak mnie to dotknęło. Z drugiej strony, taki mamy świat, że kobieta ma znać swoje miejsce, które nadal wiele osób uważa za kuchnię.

Akurat ja za kuchnią nie przepadam, chyba, że jest tam stół, na którym znajdę jedzenie. Także, jeśli to czytasz i jesteś kobietą, a takie rzeczy mocno Cię irytują- to książka nie jest dla Ciebie. Jednak wiedz, że niby wtedy będziesz zdrowsza, ale świadomie rezygnujesz z wiedzy o ubezpieczeniu. Myślę, że na niektóre rzeczy trzeba przymknąć oko i czerpać z nich maksymalne korzyści.

Kolejną sprawą w tym temacie jest zwrot dotyczący “jeśli masz żonę” i w tym momencie mój mózg wskoczył na wyższe obroty i zaczął krzyczeć… A jeśli mam męża, albo go nie mam? 😛 Mniejsza. Małe czepialstwo.

Końcówka

“Polak mądry przed szkodą” to książka dla wszystkich poszukiwaczy wiedzy, dla odkrywców i ludzi świadomych. Dlaczego książka nie dostała oceny? Nie oceniam książek, które nie wymagają oceny. Do takich książek należy literatura faktu, czy chociażby poradniki. Nie ocenię historii w nich zawartej, nie przyznam oceny kierując się emocjami, które wywołała książka. To zupełnie inny rodzaj zachwytu. Tutaj liczy się, czy książka dostarczyła mi odpowiedniej wiedzy na dany temat? Tak. Czy była łatwo i przyjaźnie napisana dla laika? Tak. Czy miałam trudności z jej czytaniem? Tekst- nie, forma wydania- tak.

Podsumowując polecam Wam książkę “Polak mądry przed szkodą” jeśli naprawdę zależy Wam na poznaniu tematu ubezpieczenia dla siebie, rodziny od “a do z”. Nikt w końcu nie zna… dnia ani godziny.

Za książkę chciałam ogromnie podziękować samemu autorowi. Niesamowite jakie Internet daje możliwości rozwoju i nawiązywania znajomości. Dodatkowo można dostać autograf 🙂 a to jest bezcenne dla każdego czytelnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.