Czytaliście kiedyś książkę, której zakończenie było na tyle otwarte, że zostaliście zbyci z tropu i nie wiedzieliście, co myśleć o książce, zakończeniu i całej historii? Pierwszą taką książką była “Może pora z tym skończyć“. Drugą taką jest zdecydowanie “Potówr”. Walter Dean Myers stworzył gotowy scenariusz do filmu w formie książki (swoją drogą koniecznie będę musiała obejrzeć ten film na Netflix). A co do książki. Była krótka, szybka i dobra. Na pewno każdy będzie miał swoją interpretację. Młodym ludziom może uświadomić, jak szybko możemy coś stracić. Dla starszych będzie to przestroga, że czasem warto wysłuchać każdego, kto ma coś do powiedzenia w sprawie. Przede wszystkim jednak jest to historia o chłopcu, który przez ludzi dosłownie nie wie- kim już jest.

Ocena: 7/10

Czasami mam wrażenie, że wszedłem w środek filmu. Zatem może mógłbym nakręcić własny film? Niech będzie historią mojego życia, a raczej pewnego doświadczenia. Zatytułuję go tak, jak nazwała mnie moja pani prokurator – „Potwór”.
Potwór

Potwór – historia

Właściciel apteki w Harlemie zostaje zastrzelony w swoim sklepie.

Główny bohater to szesnastoletni Steve Harmon… jest sądzony za współudział w morderstwie. Może nie zrobił nic wielkiego, a może to on strzelał? Jest praworęczny. Morderca nie.

Winny lub niewinny, Steve staje się pionkiem w rękach „systemu”, zaśmieconego cynicznymi autorytetami i pozbawionymi skrupułów więźniami, którzy zrobią wszystko, aby skrócić własne wyroki. Po raz pierwszy w życiu chłopak jest zmuszony pomyśleć o tym, kim jest, gdy staje przed wizją więzienia, gdzie może spędzić resztę życia. No i wszyscy uważają go za potwora, a więzienie zmienia człowieka na zawsze. Nawet jeśli siedzi tam tylko chwilę.

Aby poradzić sobie ze strasznymi wydarzeniami, Steve postanawia opisać swój proces jako scenariusz filmowy. Zapisuje wszystko, scena po scenie. To opowieść o tym, jak w jednej chwili zmieniło się całe jego życie. Czy będzie w stanie powiedzieć, kim jest i jaka jest prawda? Czy jednak to świadkowie przedstawią ławie przysięgłych prawdziwszą wersję wydarzeń, w którą tamci uwierzą?

Przemyślenia

Chyba pierwszy raz nie mam zbyt dużo przemyśleń. Książka ma na pewno nietypową formę. Jest w niej kilka wpisów z dziennika Steve’a Harmona, później dokładnie są opisane rozprawy, które miały miejsce w tej sprawie. Całość jest spójna, a czytelnik po prostu czeka na koniec książki, który jest zdecydowanie najbardziej interesujący. Po skończeniu książki zostaje… niedosyt. Chcielibyśmy znać dalszy ciąg, a jesteśmy pozostawieni sami sobie.

Pomysł na taką książkę jest naprawdę dobry. Sam tytuł “Potwór” może niewiele mówi na początku, w końcu z opisu wiemy, że Harmon jest tylko oskarżony i nic złego nie zrobił. Jednak czy na pewno? Skąd możemy to wiedzieć. Świadkowie mówią zupełnie coś innego. Ta książka również pokazuje w jakim świecie żyjemy. Każdy z nas może być zamieszany w morderstwo zupełnie przez przypadek, jedynie idąc do sklepu. Książka także pokazuje, co dzieje się z psychiką, gdy na młodego człowieka spada… więzienie i to jak grom z jasnego nieba. Pokazuje to również jak ważne jest to, aby posiadać w swoim otoczeniu osoby, które nas kochają, wspierają i staną za nami murem, gdy my będziemy chcieli się poddać.

Zapraszam Was do śledzenia mojego konta na Instagramie @thediize, gdzie codziennie dodaję nowe zdjęcia. I jeśli chcecie przeczytać więcej recenzji, które napisałam to śmiało wchodźcie w zakładkę Spis recenzji.

Jeden komentarz

Możliwość komentowania została wyłączona.