Niektórych książek nie da się porównać do innych. Na pewno książka “Przynależność. Jak przypomnieć sobie drogę do domu” właśnie taka jest. Pełna emocji, wielu spraw i zrozumienia. Mam nadzieję, że wiele osób dzięki niej odnajdzie siebie, a nawet tytułową drogę do domu. Uważam jednak, że książka powinna być swoistą autobiografią Pani Toko-pa Turner. Dlaczego? Zawiera ogromną ilość opisów jej wydarzeń z życia, przeżyć i doświadczeń. Jest jednocześnie piękna i taka blada w odbiorze. Ciężko to wytłumaczyć, ale się postaram.

Ocena: 6/10

Przynależność

Przynależność. Jak przypomnieć sobie drogę do domu – o czym jest książka? (opis od wydawcy)

Odczuwasz brak przynależności? Nie tylko ty!

Obecny świat jest połączony jak jeszcze nigdy dotąd i jak nigdy dotąd pełen samotnych ludzi. Żyjąc w poczuciu wyobcowania, poddani kulturowej presji zwalczania tego, co odróżnia nas od innych, bezskutecznie poszukujemy drogi do odzyskania pełni swojej niepowtarzalnej jaźni.

Toko-pa Turner, światowej sławy badaczka snów, zabiera nas w podróż w głąb naszej psychiki i pokazuje, w jaki sposób, przez nawiązanie interakcji ze Wszechświatem, a także praktykę duchową, miłość własną i wspólnotę, osiągnąć poczucie prawdziwej przynależności. Sięga do najgłębszych źródeł wyobcowania, odkrywa tajemnicze działanie snów oraz odsłania słodko-gorzką mądrość osieroconego „ja”. Czerpie z mitów, opowieści i snów, a także łączy archetypy, pracę ze snami, psychologię i mistycyzm biograficzny, aby dzielić się zestawem praktyk przodków, które leczą rany i przywracają przynależność do życia i świata.

Jak znaleźć głębię we współczesnym świecie? Co zrobić, aby poczuć się ważną częścią większej całości? Czy można przez sny dotrzeć do swojej podświadomości?

Na te i wiele innych pytań odpowiada „Przynależność” – czarująca, głęboka opowieść, która pomoże uwierzyć, że magia istnieje naprawdę. Poznasz przynależność nie jako miejsce, ale jako umiejętność, która została utracona lub zapomniana i na której przywrócenie przyszedł właśnie czas.

Przemyślenia

W pewnym momencie poczułam pustkę. Czytałam wspaniałą książkę o emocjach, o przeżyciach autorki, o doświadczeniach innych ludzi i nie mogłam znaleźć żadnych konkretów. Zaczynało mnie to coraz bardziej frustrować, na tyle, że musiałam odłożyć na chwilę książkę i dać sobie czas. Później na nowo spróbowałam coś znaleźć. Niestety. Książka “Przynależność” jest niczym bełkot na temat nicości. Z drugiej strony jest też wspaniałą historią autorki, która zasługuje na więcej ciepłych słów, niż te, które przeczytaliście powyżej. Mogę być dumna, że miałam okazję ją czytać. Jednakże jestem tak samo mocno zawiedziona, że nie odnalazłam w niej drogi do domu.

Była mowa o snach, o uczuciach, emocjach, o pustce. Jednak czytając doświadczenia innych, nie pomagało mi to. Też byłam w tej pustce, o której pisała autorka, też kiedyś czułam, że najlepiej byłoby gdybym zniknęła. Wiedziałam, że będą mnie szukać “tylko” albo aż dwie osoby, nikt więcej. Jakbym nic nie znaczyła dla świata. Ja sobie dałam radę z moimi czarnymi myślami, ale czy ktoś po przeczytaniu książki sobie da? Nie wiem… nie jestem pewna.

Może za dużo oczekiwałam. Może chciałam odpowiedzi, gdzie się powinno przynależeć. Może, nie zaprzeczam. Mam też wrażenie, że obecny świat jest zbyt okrutny na tą książkę. Jest tak wiele zła dookoła, że czytając ją ma się wrażenie, jakby idealny świat był jeszcze dalej niż myślimy. Słowa są piękne, ale nic nie zmieniają. Cały świat musiałby po nią sięgnąć, zatopić się w lekturze i odrodzić na nowo. Niestety jest to niewykonalne. A szkoda.

Za książkę ogromnie dziękuję- Wydawnictwo Kobiece.
I zapraszam do zapoznania się z innymi recenzjami książek, które miałam okazję czytać tutaj.