Może na wstępie odpowiem na kluczowe pytanie. Czy to kolejna pozycja na liście słodkich książek dla młodzieży, a raczej dla spragnionych miłości nastolatek? TAK. I właśnie w tym momencie musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy iść w to dalej. Ja mogę napisać tylko zapraszam serdecznie. Dalsze pytania. Czy ta historia wyróżnia się na tle TAKICH książek? Wydaje mi się, że nie bardzo… ale dajcie jej szansę. Save me to historia zaczyna się, gdy poznajemy główną bohaterkę- Ruby. W sumie to w połowie czytamy wszystko z jej perspektywy, druga narracja należy do Jamesa.

Ocena: 8/10

Save me

Ruby niczym się nie wyróżnia, wtapia się w mury szkoły, do której chodzi dzięki stypendium, które jako nieliczna otrzymała. Reszta ma po prostu pieniądze, żeby uczęszczać do Maxton Hall. Znają ją nieliczni z koła organizacyjnego, reszta nawet nie zauważa jej obecności. Do czasu. James to ten dupek, którego kochają wszyscy i wszystkie. I tutaj mamy naszą historię. Ona jest biedna, a on bogaty. Liczycie na jakiś spisek, ale przykro mi. Nic takiego nie następuje. Ruby jest zbyt uczciwa, a James ma pieniądze, które akurat jej nie interesują. Spisku brak, ale…

Ale to jakiś początek. Wszystko będzie możliwe, gdy sam dla siebie przestaniesz być przeszkodą.

Save me – pytania

Pojawia się miłość, która jak w Romeo i Julii jest zabroniona. Czy poradzą sobie z presją? Poradzą sobie z wybaczeniem? Czy miłość będzie silniejsza? Odpowiedzi na te pytania są zawarte w książce. Dlaczego taka ocena, gdy napisałam, że historia jest jedną z wielu? Bo po pomimo tego ma poziom. Nie można się od niej oderwać, a że jest krótka to na czytanie można poświęcić dosłownie jeden dzień. “Save me” jest warta uwagi jeśli lubicie taką tematykę.

Główna bohaterka też jest osobą, która ma marzenia jednym z nich jest studiowanie w Oksfordzie, dlatego nie może pozwolić sobie na nic, co mogłoby jej w tym przeszkodzić. Dlatego uznała, że lepiej jest być niewidzialną. Nikt przecież nie chce się przyjaźnić z dziewczyną, która ma dziurawy plecak sprzed sześciu lat. To co zaczyna czuć do Jamesa, nie czuła do nikogo innego, łącznie z nienawiścią i choć tak bardzo stara się uniknąć starcia z nim… i tak ląduje w jego ramionach… i nie tylko tam.

Ruby wdarła się do mojego życia, postawiła je na głowie i wywalczyła sobie honorowe miejsce w chaosie, który stworzyła.

Przemyślenia

Książka Save me jest przyjemna. To kolejna pozycja, która pokazuje nam jak ważne może być przebaczenie oraz przede wszystkim zrozumienie drugiego człowieka. Wielu ludzi na co dzień nosi maski. Tak jak Ruby chcą za wszelką cenę oddzielić życie prywatne od zawodowego- bo często mają jakiś konkretny powód. Jednak za tą maską… wielokrotnie kryją się wartościowe osoby, które mają wiele do powiedzenia. Często jednak nie były wysłuchane, więc nie chcą więcej mówić… bo i po co.

Zazwyczaj przebaczenie to reakcja na krzywdę. Ale nawet jeżeli człowiek wybaczy drugiej osobie ból, który mu sprawiła, to jeszcze nie oznacza, że ten ból po prostu zniknie. Dopóki trwa, wybaczenie jest błędem.

Mój Instagram i zapraszam na recenzje innych książek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.