Poprzednia książka tego autora “Szeptacz” otrzymała ode mnie ocenę 10/10. Nie bez powodu. Zaskakiwała, przerażała i nie dała o sobie zapomnieć. Dlatego dosłownie jak najszybciej zapragnęłam przeczytać kolejną książkę napisaną przez Alex’a North’a. “W cieniu zła” to książka, przez którą się płynie. Małą łódką podczas burzy, czy nawet szturmu. Myślicie, że wiecie wszystko, a później okazuje się, że jesteście w ogromnym błędzie. Ta książka to zło w czystej postaci. To strach, który czujecie pod skórą, a dodatkowo nie możecie przestać się bać. Było aż tak strasznie… nie. Ale taki dobór słów bardzo mi się spodobał.

Ocena: 9/10

W cieniu zła

W cieniu zła – historia

Przenosimy się do małego miasteczka Gritten Wood, gdzie wiele lat temu kilku nastolatków brutalnie kogoś zamordowało. Jednak tylko jeden ze sprawców został zatrzymany, a niejaki Charlie uciekł i nigdy się nie odnalazł…

Główny bohater to Paul Adams, który był rówieśnikiem chłopców, był nawet ich przyjacielem. Po tych dwudziestu pięciu latach nadal nie może o wszystkim zapomnieć. Niestety ze względu na stan zdrowia swojej mamy, musi wrócić do miasteczka i zmierzyć się z niełatwą przeszłością.

Paul odkrywa, że historia się powtarza, a fakty, które wtedy były istotne przysłoniły widok na coś zupełnie większego i mroczniejszego. Ile dzieci musi jeszcze zginąć zanim wszystko wyjdzie na jaw?

Przemyślenia

Książkę czyta się tak szybko, że z przykrością muszę stwierdzić, że była za krótka. Tak dobrych thrillerów powinno być zdecydowanie więcej. Osoby, które czytały poprzednią książkę tego autora mogą już zauważyć schemat jakim kieruje się on podczas pisania. Jednak myślę, że element zaskoczenia został utrzymany na najwyższym poziomie, a zakończenie jest idealną wisienką na torcie. To dobrze, ba! To wręcz fantastycznie.

Jeśli Alex North wyda kolejną książkę, z przyjemnością ją przeczytam. Te thrillery mają w sobie coś wyjątkowego. Zawierają duchy przeszłości, straszną teraźniejszość i niepewną przyszłość. Jest wątek rodziny, przyjaźni, miłości, strachu, smutku, cierpienia. Są pełne emocji i dreszczyku. I na książkę “Szeptacz” i “W cieniu zła” trzeba przeznaczyć cały wieczór, no w tym wypadku dwa. Są tak wciągające, że gwarantuje, że nie dacie rady odłożyć ich chociaż na chwilę na bok.

Zapraszam po więcej zdjęć i codzienne przemyślenia na mojego Instagrama: @thediize.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.