Niektóre książki komentuję jako nadające się na jeden wieczór. Są przez chwilę obecne w naszym życiu, a później odchodzą w zapomnienie, ale przecież książki są super, więc i takie czasem czytamy. Dzisiejsza recenzja dotyczy książki “Zapomniana Gwiazda Afryki” Bartłomieja Ludwisiaka. Książkę zdecydowałam się przeczytać ze względu na wysokie opinie na LubimyCzytać i zrobiłam to pierwszy raz. Dzięki temu wiem, że już tak nie zrobię. Książka jest po prostu dobra. Zabrakło mi w niej akcji, napięcia, może więcej miłości niż tylko ukradkowe spojrzenia określane- kotem ze Shreka. Miałam wrażenie, że autor aż się przed tym blokuje szybko zmieniając temat.

Ocena: 5.5/10

Zapomniana Gwiazda Afryki

Zapomniana Gwiazda Afryki – tytuł i okładka

Dzisiaj odwrotnie bo zacznę od okładki, która nie przypadła mi do gustu. Może przez to, że jest trochę sztuczna? Mamy ochroniarza- Bruno. Piękną kobietę- Paula. I diament. Tylko to w ogóle się nie łączy, przez co również nie wygląda.
Tytuł “Zapomniana gwiazda Afryki” bardzo przyjemnie brzmi. Zdanie “Są takie tajemnice, za które trzeba zapłacić życiem” może faktycznie oddaje ducha książki, ale spodziewamy się przez to naprawdę “grubej” czyjejś śmierci.
Bardziej by mi pasowało “Rodzinna tajemnica, zabrana do grobu może nigdy nie ujrzeć światła dziennego”… Okey, w mojej głowie brzmiało lepiej!

Zapomniana Gwiazda Afryki – historia

Historia jest według mnie cała opisana w opisie. Jednak postaram się dodać coś od siebie. Paula Teks w nieszczęśliwym wypadku traci swojego ojca Oliwiera. Jej życiu grozi niebezpieczeństwo, dlatego jej ochroniarzem zostaje były policjant Bruno. Staje się on dla niej nie tylko poczuciem bezpieczeństwa, ale i spokoju, który jej przynosi. Ich relacja jest oficjalna, ale według mnie trochę za oschła. Dżentelmen sam próbuje odkryć, co stało się na pamiętnej nocy na jachcie. Odkrywa przy tym niemałą tajemnicę rodziny Teks.
Pytania, które na pewno sobie zadacie czytając książkę to: czym jest zapomniana Gwiazda Afryki? Czy Brunowi uda się odnaleźć zabójcę i czy w ogóle to było zabójstwo? Jakie tajemnice może skrywać rodzina milionerów? I przede wszystkim, czy Bruno zdoła uratować Paulę przed złem, którym są wynajęci zabójcy? A skoro wynajęci to przez kogo…?

Przemyślenia

Paula, która jest milionerką najbardziej zaskakuje, gdy mówi, że nie zna się na markach samochodów. No to po co ma ich kilka? I to jeszcze takie marki jak Ferrari czy Maserati… To tylko znaczek, ja znałam marki samochodów, gdy uczyłam się mówić! Koleżanka, która z motoryzacją nie ma nic wspólnego jest w stanie odróżnić Mercedesa od Fiata. Chyba każdy jest. Oprócz bohaterki Pauli…

Za książkę bardzo dziękuję Novae Res.
Więcej moich recenzji standardowo tu- RECENZJE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.