Istnieją książki, które nawet po przeczytaniu są trudne do zdefiniowania. Nie wiemy czy była fajna, czy nam się podobała, czy chcemy przeczytać dalsze losy bohaterów i odkryć jeszcze więcej tajemnic z przedstawionego świata. Zastanawialiście się, z czego to wynika? Chodzi o język, kiepską fabułę czy może papierowych bohaterów? Holly Black jest znana w wielu miejscach na świecie. Jej książki są rozchwytywane przez młodzież. Ja może zaczęłam poznawanie autorki od złej strony? “Zła królowa” to pierwsza część trylogii “Elfy ziemi i powietrza”, jednak czy warto czytać kolejne części?

Ocena: 5.5/10

Zła królowa




DAWNO, DAWNO TEMU… Istniały dwa dwory, jasny i ciemny, cny
i niecny. Ten pierwszy gromadził elfy powietrza, drugi elfy ziemi. Walczyły ze sobą, niczym wąż pożerający własny ogon, ale my trzymaliśmy się z dala od ich spraw, żyjąc w swoich norkach i podziemnych strumieniach, więc zapomniały o nas. Teraz jednak zawarły rozejm i przypomniały sobie, że władcy muszą mieć poddanych. Taki jest nasz odwieczny zwyczaj.

Dwory wskrzesiły praktykę Tith, składania w ofierze pięknego i utalentowanego śmiertelnika. Jasnemu Dworowi wystarczy poeta, którego podkradają, ale mroczny Dwór Termitów pożąda krwi. Ci, którzy  żyją na jego ziemiach, muszą mu służyć. Ich praca jest ciężka, rozrywki okrutne.
A ty, Kaye, przykułaś ich uwagę.

Zła królowa – historia

Jak długo szesnastolatka może żyć w kłamstwie? Całe życie. Kaye to buntowniczka, która myśli, że przed nikim nie musi się tłumaczyć. Jest uparta i niezależna, na prawie. Bo podróżuje ze swoją matką i jej kapelą po całych Stanach. Zatrzymuje się u babci, gdzie powraca do miejsc znanych jej z dzieciństwa. Rozmawia ze swoimi “wymyślonymi” przyjaciółmi, w których nikt jej nie wierzy. Jednak Lutie, Gristle i Spike to elfy, więc jest ona po prostu wyjątkowa.

Kaye wpada w wir imprez ze swoimi rzeczywistymi przyjaciółmi, jednak zaczyna wariować bardziej niż zwykle. Okazuje się, że potrafi zdziałać rzeczy, o które nigdy by siebie nie podejrzewała. Gdy z jednej z imprez urywa się wcześniej wpada na tajemniczego Roibena z Dworu Termitów. Od tego momentu stopniowo dowiaduje się, że jej życie to jedno wielkie kłamstwo, a ona jest tylko kluczem łączącym Dwór Termitów z Jasnym Dworem.

Czy ta historia może skończyć się happy-endem? Może, ale nie musi. Zakończenie pierwszej części nie nakłada na czytelniku obowiązku przeczytania części kolejnej. Przynajmniej według mnie.

Przemyślenia

Początek książki jest napisany bardzo, bardzo chaotycznie. Nie wiedziałam, czy pominęłam jakieś strony, przegapiłam część 0.5, czy może jeszcze coś innego, ale nie mogłam się wstrzelić w akcję. Później wszystko zaczęło się normować, ale pierwsze strony były mocno niezrozumiałe. Nie chodzi tylko o wrzucenie czytelnika od razu do świata znanego przez autora, chodzi również o sposób napisania tego. Jest wiele książek, które nie tłumaczą wszystkiego na początku, a jednak są świetne.

No i nie podobał mi się sposób zaprezentowania bohaterów. Byli oni kwadratowi, a wręcz papierowi. Nikogo nie polubiłam, żadnej postaci nie znienawidziłam. Nie żywiłam żadnych uczuć w trakcie czytania. Wszystko było gdzieś obok, daleko za mną… Bohaterowie również nie mają dobrze opisanych relacji. Jedna postać całuje drugą, trzecia prosi po pocałowanie. Pyk i już. Ale czemu? Polubili się, pokochali? Ktoś zabija z zimną krwią, a później żyje sobie jak gdyby nigdy nic.

Świata elfów również nie mogłam poczuć. Może przedstawienie ich w taki sposób gryzło się z moim wyobrażeniem o nich. Elfy zawsze będą dla mnie takie, jak przedstawił je Tolkien w książce “Władca Pierścieni”. Majestatyczne, dumne, piękne i wyniosłe. Elfy mają być królewskie, a nie… takie jak w książce “Zła królowa”.

Czy ja widzę same minusy? Nie. Plusem, wydaje mi się, że nawet dość dużym są ilustracje na pierwszych stronach rozdziałów. Książka przy tym wygląda doprawdy uroczo, ponieważ za każdym razem przypominamy sobie, że czytamy swego rodzaju bajkę. Jednak połączenie tak wielu gatunków wyszło niestety chaotycznie. Mamy drastyczne sceny, trochę dzikiego romansu, baśń, legendy, fantastykę, młodzieżówkę. Tylko zebranie tego w jedno, nie sprawia, że nagle książka będzie dla każdego.

Na zakończenie

Powieści ukażą się w trzech osobnych tomach. Tom 1. Zła królowa we wrześniu 2020, kolejne, Serce trolla i Żelazna kraina w 2021 roku. Jednak wartym zauważenia jest fakt, że pierwsze wydanie powieści miało miejsce w 2004 roku!!! A została napisana w 2002 roku. Dlatego może nie należy to do idealnej książki, ale był i jest to debiut już znanej i rozpoznawalnej pisarki. Dlatego na niektóre rzeczy może warto przymknąć oko i życzyć coraz to lepszych historii.

Holly Black to autorka ponad trzydziestu powieści dla młodych czytelników. Jest finalistką Eisner Award oraz Lodestar Award, laureatką nagród Mythopoeic, Nebula Award i Newbery Honor. Jej książki przetłumaczono już na 32 języki, doczekały się też ekranizacji. Mieszka w Nowej Anglii razem z mężem i synem w domu z tajemną biblioteką.

Zapraszam Was do przeczytania innych moich recenzji, cały spis możecie znaleźć TUTAJ.